Loading...

Grupa Modlitwy Terezjańskiej

Grupa Modlitwy Terezjańskiej

Środa, godz. 19:30

Doradzałabym tym, którzy praktykują modlitwę myślną – zwłaszcza na początku – aby starali się o przyjaźń i relacje z osobami, które zajmują się tym samym. Jest to rzecz niezwykle ważna, choćby chodziło tu jedynie o wspomaganie się nawzajem modlitwami, a tym ważniejsza, że wynika stąd dużo więcej korzyści! I (skoro ludzie zabiegają o przyjaciół, którym mogliby się zwierzyć ze swoich czysto ludzkich kontaktów towarzyskich i upodobań – nawet jeśli nie są one zbyt dobre – i aby bardziej rozkoszować się opowiadaniem o tych próżnych przyjemnościach), nie wiem, dlaczego nie miano by dozwolić, aby – ten, który tak z całym zaangażowaniem zaczął miłować Boga i służyć Mu – pozwolił sobie na rozmawianie z pewnymi osobami o swoich przyjemnościach i trudach, gdyż i jednego, i drugiego doświadczają ci, którzy praktykują modlitwę myślną. – św. Teresa od Jezusa, Księga mojego życia, 7, 20.

Grupa modlitwy terezjańskiej jest otwarta dla wszystkich. Spotykamy się każdego tygodnia, aby wspólnie podążać drogą modlitwy. Aby wspólnie praktykować modlitwę wewnętrzną, tak jak uczy nas starożytna tradycja Kościoła, jak poucza nas św. Teresa od Jezusa, święci Karmelu oraz wielu innych Mistrzów Życia Duchowego. Czynimy to wspólnie, aby móc się wzajemnie wspomagać i podtrzymywać w drodze. Doświadczenie modlitwy wspólnotowej pomaga i ubogaca przeżycie modlitwy indywidualnej, którą praktykujemy na co dzień w samotności i pośród zajęć dnia codziennego.

Modlitwa bowiem według św. Teresy od Jezusa to głęboka więź przyjaźni z Jezusem, dlatego nie może ograniczać się do aktu modlitwy, ale winna przenikać całe nasze życie. W istocie chodzi odkrywanie obecności Boga w naszej duszy i nieustanne życie z Nim. To niezwykle piękna perspektywa. Chcemy to wszystko zgłębiać i ku temu podążać korzystając z bogatej duchowości karmelitańskiej, a nade wszystko poprzez osobiste spotkania z Panem.

Zasady obowiązujące na grupie modlitwy

  • Przed salą medytacyjną oraz po wejściu do niej zachowujemy ciszę i milczenie. Szanujemy skupienie naszych braci i sióstr.
  • Starajmy się nie spóźniać na spotkania. Warto przyjść troszkę wcześniej, aby w milczeniu „otrząsnąć się” z hałasu i gwaru codziennych spraw. Jeżeli komuś przytrafiło się spóźnienie, niech wejdzie na salę w ciszy, tak aby jak najmniej rozpraszać innych. Niech zajmie pierwsze wolne miejsce i w cichości serca dołączy do modlitwy.
  • Na przygotowanych miejscach modlitewnych (maty, poduszki i stołeczki do modlitwy) obowiązuje ściągnięte obuwie. Obuwie pozostawiamy w wyznaczonym do tego miejscu. Można przynieść ze sobą „domowe obuwie” jeżeli dla kogoś jest to bardziej komfortowe. Dla osób, które nie chcą ściągać obuwia są przygotowane poza dywanem krzesła.
  • Osoby, które przychodzą po raz pierwszy na grupę modlitwy, są proszone, aby przyjść nieco wcześniej, tak aby miały czas i przestrzeń na krótkie wprowadzenie w metodę modlitwy. Znajdziecie ją również na naszej stronie, poniżej.
  • Spotkanie modlitewne ma swój rytuał, który przedstawia się następująco: Dźwięk dzwonu daje nam sygnał do rozpoczęcia modlitwy. Rozpoczynamy modlitwę znakiem Krzyża i zajmujemy swoje miejsce oraz przyjmujemy wygodną pozycję modlitewną. Dajemy sobie chwilę czasu na wyciszenie się i skupienie. Stajemy w Obecności Pana. Uświadamiamy sobie, że jesteśmy na mocy łaski chrztu zamieszkani przez Trójcę Świętą. Następnie zostaje odczytany fragment Słowa Bożego przygotowany wcześniej przez Ojca. Po odczytaniu Słowa Bożego podawany jest krótki komentarz do tego Słowa, w formie „punktów zaczepienia” dla mojej modlitwy. Komentarz jest przygotowywany przez Ojca oraz świeckich koordynatorów grupy (różne pespektywy: żony, matki, męża, ojca są niezwykle ubogacające, zwłaszcza dla ludzi żyjących w świecie). Następnie w ramach naszej modlitwy staramy się przez 40 minut trwać w Obecności Tego, który jest Obecny w nas i pośród nas. Nawiązujemy relację z Tym, o którym wiemy, że nas słucha i kocha. Dźwięk dzwonu kończy naszą medytację. Na koniec jeszcze chwilę pozostajemy w modlitewnym skupieniu. Wewnętrznie dziękujemy i oddajemy Panu ten czas modlitwy. Powierzamy się Jego Miłosierdziu. Na koniec wspólnie odmawiamy modlitwę „Pod Twoją Obronę” jako akt powierzenia się Maryi – Mistrzyni Życia Duchowego. Wstajemy i uporządkowujemy nasze modlitewne miejsce (poprawiamy po sobie maty, poduszki i stołeczki). Następnie w czynimy głęboki skłon odmawiając trynitarną doksologię (Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu). Na koniec czynimy znak Krzyża.
  • Moment zakładania obuwia, ubierania się i wychodzenia z klasztoru również dokonuje się w ciszy i milczeniu.
  • Po modlitwie można podejść do Ojców i poprosić o możliwość umówienia się na duchową rozmowę. Czynimy to szeptem albo wychodzimy poza salę modlitwy.

Bezpośrednio po samym spotkaniu modlitewnym nie ma możliwości rozmowy z Ojcami. Prosimy o uszanowanie wieczornego Silentium Ojców i ewentualnie umawianie się na inne dni.

Czas całego spotkania to około 1 godzina.

W miarę rozwoju grupy modlitwy oraz możliwości Ojców opiekunów grupy, pragniemy docelowo organizować comiesięczne soboty skupienia. W ramach nich byłaby przewidziana wspólna Msza Święta, większa ilość medytacji, konferencja z zakresu życia duchowego oraz wspólnotowe dzielenie się na agapie. Informacje o sobotach skupienia będziemy podawać w aktualnościach.

Odpowiedzialny i koordynatorzy Grupy Modlitwy Terezjańskiej:

  • O. Mateusz Filipowski OCD
  • Paulina
  • Marek

Wprowadzenie w praktykę modlitwy wewnętrznej

PRZYGOTOWANIE

Zamknij oczy, uspokój swój oddech. Oddychaj swobodnie, z lekkością.

Uświadom sobie swoje ciało, poczuj samego siebie. Usiądź, przyjmij pozycję wygodną, stabilną, ale nie skłaniającą do senności. Bądź jak góra. Poczuj ciężar własnej obecności. Bądź nieruchomo osadzony w ciszy. Ruch i „wiercenie się” sprawia, że umysł również doznaje rozproszenia. Trwaj w bezruchu.

Jednocześnie bądź jak kwiat. Twój kręgosłup prosty (pomaga to uważności i koncentracji) jak łodyga. Kielich świadomości skierowany ku Obecności Pana – Wschodzącego Słońca. Zostaw swoje problemy, troski za drzwiami – one nie uciekną, będą tam na ciebie czekać – Jezus o nich wie. A ty bądź TU i TERAZ, a nie TAM I POTEM. Pozwól sobie być – taki jaki jesteś. Twój obecny stan jest najlepszym z jakim mogłeś przyjść na modlitwę, ponieważ jest to stan, który wydarza się właśnie TUTAJ, właśnie TERAZ.

POCZĄTEK

Uczyń Znak Krzyża, stań w Obecności Pana, uświadom sobie swoje zamieszkanie. Jesteś napełniony Jego Obecnością. Trójca Święta mieszka w Tobie! Św. Jan od Krzyża poucza nas, że: Słowo Syn Boży, wraz z Ojcem i Duchem Świętym jest ukryty w najgłębszej istocie duszy. Dusza zatem, która pragnie Go znaleźć, musi wejść w siebie przez głębokie skupienie.

KOTWICA OBECNOŚCI

Uobecnij w sobie Pana i trwaj w Jego miłującej obecności. W jaki sposób?

# Przypomnij sobie, przeczytaj jakiś ewangeliczny fragment Bożego Słowa. Wejdź w towarzystwo Twojego Pana, z fragmentu Ewangelii. Jednak nie analizuj jej, nie roztrząsaj. Ta scena w tobie właśnie teraz się wydarza, a ty zwyczajnie w niej bądź. Bądź w niej z twoim Panem, który jest obecny. W centrum Słowa Bożego, zawsze jest Jego przemieniająca i pełna miłości Obecność Jezusa.

# Możesz również na Niego tylko patrzeć. Patrz na Ikonę, obraz, na Jego Krzyż, na Niego wewnątrz Ciebie. Patrz oczami wiary. Teresa nam podpowiada (por.) że: Chcę, abyście na Niego jedynie patrzyli i abyście wspominali Jego obecność, który przebywa we wnętrzu waszym.

# Możesz również uchwycić się jednego słowa – Imienia Jezus – lub krótkiej formuły, aktu strzelistego. Wypowiadany z dużym spokojem nakieruje cię na Jego obecność, zakotwiczy cię w Jego Obecności, dosięgniesz nim Boga Żywego.

Obierz swój sposób zakotwiczenia się, w tym najlepszym towarzystwie, jakim jest Człowieczeństwo Jezusa Chrystusa (jak poucza nas Teresa od Jezusa).

Wybierz swoją kotwicę uważności i bądź jej wierny lecz nie niewolniczo przywiązany. Częste zmienianie sposobu modlitwy nie służy jej praktyce. Znajdź swoją osobistą ścieżkę, która będzie osobistym poddaniem się Duchowi Świętemu.

Trwaj tak przez cały czas modlitwy, godząc się na wewnętrzne ubóstwo, godząc się na Jego Wolę. Na Jego prowadzenie. Trwaj w prostej świadomości. Trwaj w nagiej Obecności. Trwaj w przebogatym ubóstwie jednego aktu wiary.

Opróżnij się z niepotrzebnych obrazów, myśli, fantazji, wyobrażeń i wracaj nieustannie do Obecności Pana. Trwaj w niej. W pokorze. Bez wymyślnych i wyszukanych rozmyślań, bo jak powie św. Teresa: na modlitwie nie chodzi o to, aby wiele myśleć, lecz aby wiele kochać – płonąć miłością.

ROZPROSZENIA

W czasie modlitwy zapewne pojawią się różne myśli – rozproszenia. Są one jak fale oceanu. Odpływają i przypływają. Są niczym wariatka domowa – tak ją nazywa Teresa. Nie zwracaj na nie uwagi. Nie oglądaj i nie zajmuj się nimi. Ale również nie walcz z nimi. Za każdym razem kiedy zorientujesz się, że wyprowadziły cię z Obecności i Pan pozostał sam – spokojnie i łagodnie, bez obwiniania się – wróć do Niego i dalej z Nim przebywaj. Wróć do ewangelicznej sceny, wróć do pełnego miłości spojrzenia, wróć do wzywania Jego świętego Imienia. Zarzuć na powrót kotwicę uważności i nigdy w tym się nie zniechęcaj. Każdy taki pokorny powrót do Jego Obecności jest aktem wiary w Jego Obecność we mnie, a to znaczy o wiele więcej – jak mówi nam św. Jan od Krzyża – niż wszelkie objawienia, wizje i uniesienia razem wzięte.

WEWNĘTRZNA POSTAWA

Patrz na Pana. Milcz i Słuchaj. Kochaj. Przemawiaj językiem Miłości.

Pozwól na siebie patrzeć. Wsłuchuj się w Jego cichą Obecność. Pozwól przemieniać się według Jego planu. Pozwól się kochać. Nie stawiaj warunków. Nie wytwarzaj sobie oczekiwań. Nie przyśpieszaj drogi. Nie oceniaj swojej modlitwy. Nigdy nie oceniaj swojej modlitwy, swojego stanu. Twoja modlitwa jest dobra – ponieważ JEST. Ty jesteś na niej, a to Bogu wystarczy. Trwaj w zawierzeniu, że to ma sens i zaufaj psalmiście, który mówi: Bądź spokojny i wiedz, że ja jestem Bogiem.

ZAKOŃCZENIE

Uwielbij Trójcę Świętą, która cię zamieszkuje. Powierz się opiece Dziewicy Maryi.

I pamiętaj o tym co powiedział św. Jan Kasjan: Bardzo mało się modli ten, kto zwykł modlić się tylko wówczas, gdy klęczy. Idź i módl się w życiu. Idź i kochaj napotkanych braci i siostry. Bądź miłującą Obecnością w świecie.

Krótkie wprowadzenie
w wewnętrzną modlitwę Obecności –
Fr. Mateusz Maria od Krzyża


Modlitwa karmelitańska według św. Teresy od Jezusa


Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i jaką pokorą raczy ciebie nauczać. Wierz mi, tak dobrego przyjaciela nigdy nie powinnaś odstępować. Gdy się przyzwyczaisz być zawsze w obecności Jego, a On będzie widział, że czynisz to z miłością i starasz się we wszystkim podobać się Jemu, już się od Niego – jak to mówią – nie odczepisz. Nigdy On ciebie ani na chwilę nie opuści, będzie cię wspierał we wszystkich strapieniach twoich, na każdym kroku będzie ci stróżem i pocieszycielem. Czy to mała rzecz, sądzicie, mieć zawsze i wszędzie przy boku takiego przyjaciela?

Nie żądam od was wielkich o Nim rozmyślań ani natężonej pracy rozumu, ani zdobywania się na piękne, wysokie myśli i uczucia – żądam tylko, byście na Niego patrzyły. A któż wam może tego zabronić? Co wam może przeszkodzić, byście, gdy nie zdołacie uczynić nic więcej, nie miały zwrócić na Niego, choćby chwilowo, oczu waszej duszy?

Św. Teresa od Jezusa (Droga Doskonałości 26,1- 3)

I – CZYM JEST MODLITWA?

Modlitwa jest relacją przyjaźni, częstym przebywaniem sam na sam z Tym, o którym wiem, że nas miłuje.

Zapraszam Cię do czegoś bardzo prostego, mianowicie do doświadczenia przyjaźni z Jezusem, rozwijanej w ciszy, w spotkaniu osób, w modlitwie. Przyjaźń ta, aby mogła trwać i umacniać się, zakłada pewne uwarunkowania. Aby stać się człowiekiem modlitwy, musisz zatroszczyć się o:

  • Twoją relację z innymi: szacunek, miłość, przebaczenie…
  • Twoją relację z sobą samym.
  • Twoją relację z Jezusem.

Jest jeszcze coś: „zdeterminowana determinacja”. Tylko wtedy, gdy rozpoczniesz z mocną decyzją, z zapałem i ze stałością, bez przejmowania się trudnościami, które przyjdą, zasmakujesz owoców trwałej przyjaźni z Jezusem.

II – ZANIM ROZPOCZNIESZ…

Przejdźmy do konkretnego momentu modlitwy. Już na samym początku napotkasz wiele trudności, dlatego ważne jest, abyś zatroszczył się o odpowiednie „środowisko do modlitwy”. Mogą Ci pomóc poniższe wskazówki:

  • Poszukaj odpowiedniego, wyciszonego miejsca.
  • Przygotuj krótki tekst z Ewangelii, ewentualnie jakiś obraz, symbol czy pieśń  (coś, co pomoże Ci skupić się na Osobie Jezusa).
  • Przyjmij postawę, która pomoże Ci się wyciszyć, skoncentrować i wejść do swojego wnętrza.
  • Powoli uświadom sobie swój oddech, poczuj swoje ciało, wejdź w swoje wnętrze. To pomoże Ci trwać bez rozproszeń.

Teraz skoncentruj swoją uwagę na Jezusie, Jego miłosnej obecności w Tobie i we wszystkim.

III – WCHODZĄC W MODLITWĘ

Teraz musisz odnaleźć swój własny sposób modlitwy, zgodny z Twoim sposobem bycia, z Twoją wrażliwością i kontekstem życiowym. Najważniejsze jest, aby wciąż wracać do Osoby Jezusa, kontemplować Go i zgłębiać tajemnice Jego życia z pomocą Ducha Świętego.

Możesz wykorzystać poniższe sugestie:

  • Otwórz się na Jezusa obecnego w Twoim wnętrzu.
  • Patrz na Niego zgłębiając jedną ze scen ewangelicznych.
  • Kontempluj jakiś wizerunek Jezusa lub powtarzaj wielokrotnie krótkie zdanie, które wyraża to, co chcesz Mu powiedzieć.
  • Odmawiaj bardzo powoli Jego modlitwę „Ojcze nasz”. Smakuj jej każde słowo.

Dobrze jest rozmyślać przez chwilę, zgłębiać, próbować zrozumieć… ale to nie może stać w centrum modlitwy. Przyjaźń to sprawa serca…

IV – JESZCZE GŁEBIEJ

Centrum naszej modlitwy jest Osoba Jezusa. Nieważne jak wszedłeś w modlitwę. Kluczem jest wytrwać u Jego boku, patrzeć na Niego i pozwolić, aby On patrzył na Ciebie, słuchać Go, przyjąć Jego światło. Wszystko po to, aby jeszcze bardziej Go poznać, zgłębiać sercem Jego tajemnice i pozwalać się ogarnąć Jego obecnością.

Spokojnie stanąć przy Panu, uspokoiwszy rozum tym wpatrywaniem się w to, że Pan patrzy na niego, i niech Mu towarzyszy, i rozmawia, i prosi, i korzy się, i cieszy się Jego obecnością.

Modlitwa to czas, gdy pozwalamy Bogu, by nas obdarował, pozwalamy Mu przejąć inicjatywę, odpowiadając ze swojej strony słowem, gestem, uczuciem czy prośbą. Czas poznania i wdzięczności za Jego miłość, która czyni wielkie rzeczy; to czas prośby o łaskę poznania Jego woli – tego, czego Bóg chce dla Ciebie w Twojej codzienności.

V – COŚ SIĘ ZMIENIA

Modlitwa nie jest chwilą, lecz drogą, która pozwoli Ci odkrywać, kim jest Jezus, Jego misterium, Jego wartości, Jego propozycje, Jego uczucia oraz Jego miłość, z jaką Cię przyjmuje i szuka… W tym samym czasie modlitwa pozwoli Ci poznać siebie samego (to, kim jesteś i jak żyjesz) w inny sposób. Patrzeć na Jezusa i na siebie oczami Boga – nie zaniedbuj tego, bo tylko wtedy będziesz mógł żyć w prawdzie. Nie ma modlitwy bez prawdy, podobnie jak w przyjaźni.

Będzie się również konkretyzowało wezwanie Jezusa do życia w wolności wewnętrznej, tej autentycznej, którą daje Ewangelia. Bez względu na życiowe okoliczności, Jezus zaprasza Cię, abyś żył z Nim i jak On. Być człowiekiem modlitwy, to żyć naśladując Jezusa ze wszystkimi konsekwencjami.

VI – …A PÓŹNIEJ?

Bardzo często modlitwa będzie czasem pokoju, wewnętrznej radości, światła… – ale nie zawsze. Twoja sytuacja życiowa, wewnętrzne samopoczucie, przeżywane przez Ciebie wątpliwości sprawią, że uczucia, jakie rodzą się na modlitwie, będą się zmieniać.

Nie oceniaj swojej modlitwy przez pryzmat uczuć. Najważniejsze, aby doszło do spotkania, aby Twoim zajęciem była uwaga i zasłuchanie. Przyjmij światło, które otrzymałeś, podziękuj za obecność Pana, za Jego miłość, bez względu na to, czy ją odczuwasz czy nie. Modlitwa to sprawa wiary, czasu, wytrwałości… i zaangażowania.

Spójrz z perspektywy: czy z czasem nie zaczynasz patrzeć na wszystko w inny sposób? Inni ludzie, codzienne życie, wydarzenia na świecie… to wszystko zaczyna nabierać innych kolorów, kolorów nadziei i miłości.

VII – ŚLAD MODLITWY

Modlitwa pozostawia ślad w naszym wnętrzu. Nie chodzi jedynie o to, aby pojawiły się dobre pragnienia czy postanowienia. Modlitwa jako przyjaźń jest przede wszystkim DAREM, który –  przyjęty sercem – zapoczątkuje narodziny czegoś nowego i zmienia nas. To jest widoczne na zewnątrz. Są to, jak mówiła Teresa, „skutki potwierdzone czynami”.

Wszystkie uczucia, jakie mogą pojawić się na modlitwie, mają wartość relatywną. Istotniejsze jest to, aby dzieło Jezusa w Tobie, połączone z Twoją odpowiedzią, było widoczne w przemianie Twojego sposobu bycia, w działaniu według innych wartości, innych kryteriów oraz innych głębokich uczuć. On Cię kocha bez miary i bez stawiania warunków. Miłowanie Boga nie polega na pięknych słowach, „ale na służeniu ze sprawiedliwością, wytrwałym zapałem i pokorą”. Dobrej drogi.

Główny motyw 4.popr.new
 Previous  All works Next